|
To już 34 lata minęło, kiedy wsiedliśmy do pociągu byle jakiego,
zabierając ze sobą Trylogię Sienkiewicza, „Łuny w Bieszczadach”, psa i
przyjechaliśmy w Bieszczady. To był cały nasz majątek, jaki zabraliśmy
ze Śląska, poza tym młodość, marzenia i chęć stworzenia swojego miejsca
na ziemi. Miejscem tym okazał się Dźwiniacz Dolny położony 7 km od
Ustrzyk Dolnych w rozległej dolinie, u podnóża Laworty i Ostrego Działu.
W Dźwiniaczu zamieszkaliśmy od 1979 roku i maleńkimi kroczkami
rozbudowaliśmy i powiększyliśmy nasze 27 hektarowe gospodarstwo,
nastawieni na hodowlę bydła, owiec, a od 1991 roku koni. Hodowla koni to
nasze marzenie, które realizujemy do dzisiaj. Pierwszym naszym koniem
była kochana Rybka, a Fortę – klacz małopolską, od której pochodzi nazwa
naszej stadniny kupiliśmy w 1993 roku. W chwili obecnej, w stajni
wszystkie konie są naszej hodowli. Wszystko to, co osiągnęliśmy w ciągu
tych lat było możliwe dzięki pomocy i zaangażowaniu naszych dzieci:
Przemka, Marcina i Ani. To właśnie ich zaangażowanie pozwoliło nam
realizować wspólne marzenia. Synowie po ukończeniu studiów powrócili w
Bieszczady, aby pracować dla tak pięknego zakątka kraju. Jeśli
chcesz się poczuć wolny |